- To... dobrze? - powiedziała niepewnie - Ta dziewczyna... duch... nazwała was "Opiekunkami". Co to znaczy?
Spojrzałam na dziewczynę roziskrzonymi oczami.
- Jak to się mówi - uśmiechnęłam się psotnie - "Na początku było nic"...
- A potem stała się światłość i dalej było nic tylko teraz było to widać - zadrwiła Rose
Spojrzałam na nią z naganą i wróciłam do opowieści.
- Najpierw narodziło się dobro. Powstały przyjazne istoty, takie jak pegazy czy feniksy, ze stolicą w Niebie. Panowała harmonia, a potem narodziło się zło, jego stolicą stało się Piekło - zrobiłam przerwę dla efektu - Tam mnożyło się bezprawie, przynajmniej na początku, potem powstała jako taka hierarchia, istoty tam mieszkające to demony i złe duchy. Widziałaś na przykład jednego z sukkubów - kobiet demonów, wykorzystujących mężczyzn. Wracając do historii - Po pierwszej ich wojnie, apokalipsie wręcz, powstała Ziemia. Na niej mieszkali ludzie, postacie jednocześnie złe i dobre. Stało się coś co nie podobało się to żadnej ze stron - człowiek stał się neutralny. Przez pewien czas ponownie zapanowała równowaga.
Spojrzałam po przysłuchującej mi się dwójce. Alice patrzyła się na mnie jak zaczarowana, a Mary zaprzestała usilnego przerywania.
- Jednakże! - uniosłam palec powodując pisk brązowowłosej - Granica między trzema światami jest bardzo cienka. Zło odkryło to i wysyłało demony, by "nawracały", bądź zabijały ludzi. Niestety Niebo nie mogło zadziałaś bezpośrednio, naznaczyły więc grupę nadludzi, istot odmiennych od zwykłego człowieka. Nazwano ich Opiekunami, ponieważ walczyli z mieszkańcami Piekła, który zostali zesłani na Ziemię. Od wieków toczy się ta walka dobra ze złem.
Zakończyłam dramatycznie i moją uwagę pochłonął kolejny wafel. Ręka Młodej poderwała się do góry. Przełknęłam.
- Nie jesteś w szkole, ale o co chodzi?
- Nadludzi? Są jeszcze jakieś inne demony? A Anioły istnieją? Wy jesteście opiekunami? Jak nimi zostałyście? Też mogę?!
Roześmiałam się i zatkałam jej usta.
- Spokojnie - rzuciła Rose - Meg to twoja najdłuższa wypowiedź w tym miesiącu. Gratulacje!
- Po kolei. - zignorowałam przyjaciółkę - Nadludzi, czyli Wampiry, Łaki, Zmienni, Elfy, Nimfy, Centaury, Czarownicy, Ibaro, czy wiele innych. Posiadają po prostu więcej różnych umiejętności. Owszem są inne demony, ale nie będę przytaczać. Z tego co wiem tak, Anioły istnieją, jesteśmy Opiekunami, Opiekunkami było by poprawniej. - pokiwała gorliwie głową - Zostałyśmy nimi z, jak lubię mówić, powołania. Posiadamy umiejętności, między innymi widzenia duchów - które są rzadko spotykane w naszych rasach. I nie sądzę, żebyś mogła zostać Opiekunką, Skarbie, wybacz.
Wyciągnęłam rękę i wysunęłam niewielki sztylet z buta.
- Masz. Będziesz miała jak się bronić. Jutro cię nauczymy. Czy może raczej Rosemary.
- Dzięki. - miałam dziwne wrażenie, że jeszcze tego nie zarejestrowała - Jakiej jesteście rasy? Jesteście siostrami? Jak w właściwi się nazywacie? Czemu nie mogę?
- Twoja kolej Jaszczurko - uznałam i wstałam - idę jeszcze po lody, chce ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz