czwartek, 16 czerwca 2016

Megan

- Z kobiet z rogami to tylko Sukkuby - uznałam - ale to trochę dziwne, że nic nie powiedziała o skrzydłach...
Mruknęła potakująco.
- Skoro to Sukkub, to może sam do niej podlazł - syknęła złośliwie
Uśmiechnięta spojrzałam na nią.
- Na dobrze mu to nie wyszło
Naszą uwagę zwrócił krzyk na dworze. Wybiegłyśmy przed dom. Zobaczyłam leżącą na ziemi Alice.
- Wszystko okej? - krzyknęłam podbiegając
- Za tobą! - pisnęła
Odwróciłam się szybko, by zobaczyć jak nóż Rosemary dziurawi jej skrzydło i mija nas o włos
- Weź ją stąd!
Pociągnęłam dziewczynę za rękę i wsadziłam do samochodu z tył, po czym sięgnęłam nad nią po miecz.
- Siedź tu - rzuciłam, a ona spojrzała na mnie wystraszona
Zamknęłam drzwi i ruszyłam pomóc przyjaciółce.

***

Skrzywiłam się, gdy Rose odcięła demonicy głowę, a krew - oczywiście - trysnęła na mnie. I tak byłam brudna, ponieważ chwilę wcześniej podcięłam jedno z jej skrzydeł. Spojrzałam na zmienną i mój humor natychmiast się poprawił.
- Jaszczureczko, uwalałaś się w błocie - wyszczerzyłam się psotnie
Spojrzała na mnie morderczym wzrokiem i ruszyła do auta. Schowałam splamiony posoką miecz do pochwy na plecach i powstrzymując się od śmiechu pomknęłam za nią. Najwyraźniej siedząca w środku dziewczyna nas wypatrywała, bo gdy tylko znalazłyśmy się w zasięgu jej wzroku drzwi otworzyły się i wypadła zza nich brunetka.
- Nic wam nie jest?! Co to było?! Czy to jest krew?! Kim wy jesteście?!
Spojrzałam na Mary i gestem wskazałam, żeby coś powiedziała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz